Gospodarka / Energetyka · sobota, 7 marca 2026 · Polityka i prawo
„OZE-sroze” i kokosy z Dżakarty: jak Przemysław Czarnek pomylił lubelskie kotły
Przemawiając na konwencji PiS w krakowskim „Sokole”, poseł Czarnek postanowił uderzyć w zieloną energię i unijne przepisy. Rzucił z trybuny, że największa elektrociepłownia w Lublinie zamiast węgla z Bogdanki spala 150 tysięcy ton biomasy sprowadzanej z Indonezji. Sprawdziliśmy: największy zakład jedzie na gazie, a mniejszy spala zrębkę z lubelskich lasów i wciąż kupuje węgiel z Bogdanki.
Konwencja Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie (7 marca 2026 r.)
Fałsz merytoryczny

Największa firma ciepłownicza w Lublinie, zamiast kupować węgiel w Bogdance, to kupuje 150 tys. ton rocznie biomasy w Indonezji. […] OZE-sroze! My mamy nasz miks węglowy, my mamy nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich!
Analiza redakcyjna
Werdykt
Do spacyfikowania
Hasło „OZE-sroze” brzmi na wiecu efektownie, ale faktograficznie poseł Czarnek przestrzelił o całe kilometry. Największy zakład ciepłowniczy w Lublinie — PGE Wrotków, który ogrzewa ponad 60% miasta — w ogóle nie wie, jak wygląda biomasa, bo od lat produkuje ciepło w bloku gazowo-parowym. Biomasę spala mniejsza elektrociepłownia Megatem. Zużywa rocznie ok. 140 tys. ton surowca, ale jest to lokalna zrębka leśna zwożona z terenu Lubelszczyzny, a nie z azjatyckich wysp. Egzotyczny dodatek — łupiny orzecha palmowego (PKS) z Indonezji — wyniósł ok. 30 tys. ton i był testowany w kotłach razem z węglem. A skąd pochodzi połowa węgla dla Megatemu? Właśnie z kopalni Bogdanka (ok. 15 tys. ton rocznie). W wypowiedzi posła nie zgadza się więc zakład, paliwo, tonaż ani dostawca.
Strategia retoryczna wypowiedzi
- Największą elektrociepłownię w Lublinie (państwowy Wrotków na gazie) pomylono z mniejszym, prywatnym zakładem Megatem.
- Lokalną zrębkę z lubelskich tartaków w liczbie 140 tys. ton przemianowano jednym gestem na egzotyczny import z Indonezji.
- Z testowego współspalania 30 tys. ton łuski kokosa zrobiono 150 tysięcy ton i obwieszczono, że Bogdanka idzie na dno.
Konfrontacja z faktami
- 01
Pomylenie gazowej elektrociepłowni z biomasową w mieście, w którym było się wojewodą przez cztery lata, to spore osiągnięcie krajoznawcze.
- 02
Pięciokrotne zawyżenie wolumenu importu z Indonezji (z 30 do 150 tys. ton) posłużyło do wywołania wrażenia, że polski węgiel natychmiast zastąpiono palmami.
- 03
Przemilczenie faktu, że Megatem nadal zasila swoje piece węglem z Bogdanki, pozwoliło na zbudowanie fałszywej opowieści o rzekomej zdradzie narodowego surowca.
Zidentyfikowane błędy i chwyty erystyczne
Udokumentowane fakty
- PGE EC Wrotków produkuje ciepło z gazu ziemnego, nie z biomasy.
- Megatem EC-Lublin kupuje większość biomasy na Lubelszczyźnie i wciąż zaopatruje się w węgiel z kopalni Bogdanka.
Źródła naukowe i dokumenty urzędowe
- „OZE-sroze”? Czarnek się myli w sprawie biomasy z Indonezji
Demagog · 2026
Największa elektrociepłownia w Lublinie nie kupuje 150 tys. ton biomasy z Indonezji. Liczby podane przez posła nie zgadzają się z danymi spółek.
Kontekst i intencja autora
Troska o losy kopalni Bogdanka i polskiego górnictwa w dobie dekarbonizacji jest zrozumiała, zwłaszcza u polityka z Lubelszczyzny. Jednak obrona miejsc pracy wymaga rzetelnych kalkulacji i audytów energetycznych, a nie opowiadania bajek o setkach tysięcy ton kokosów płynących pod Zamek Lubelski.