Media / Debata publiczna · wtorek, 20 sierpnia 2024 · Polityka i prawo
Kisiel w sutannie: jak profesor Kawecki ochrzcił krytyków Radia Maryja mianem ciemniaków
Słynne słowa Stefana Kisielewskiego, które w 1968 roku uderzyły w komunistyczną cenzurę Gomułki, powróciły na antenie z Torunia w dość osobliwej roli. Były członek KRRiT Janusz Kawecki ogłosił, że krytycy ojca Rydzyka budują „dyktaturę ciemniaków”, a jedyną oazą prawdy w Rzeczypospolitej pozostaje Radio Maryja. Kisiel w grobie zapewne się przewraca.
Radio Maryja, audycja „Aktualności dnia” (wrzesień 2024 r.)
Fałsz merytoryczny

Weszliśmy ponownie w okres charakterystyczny dla „dyktatury ciemniaków”. Wolny głos katolickiego Radia Maryja jest dla nich wielkim zagrożeniem. […] [Rozgłośnia], która jako jedyna ogólnopolska w Polsce pomaga w naszej formacji […] i pozwala na poznanie prawdy.
Analiza redakcyjna
Werdykt
Do spacyfikowania
Stefan Kisielewski rzucił swoje nieśmiertelne „dyktatura ciemniaków” na zebraniu Związku Literatów Polskich w lutym 1968 roku, gdy cenzura PZPR zdejmowała ze sceny Teatru Narodowego «Dziady» Dejmka i pałowała studentów. Zrównanie tamtych represji z faktem, że dziennikarze w wolnej Polsce prześwietlają finanse fundacji Lux Veritatis, to podręcznikowy przykład historycznego piractwa. Radio Maryja jest koncesjonowanym nadawcą społecznym o wyrazistym profilu katolicko-narodowym, ale nie ma monopolu na wiedzę o świecie, historii ani ekonomii. Twierdzenie emerytowanego członka państwowego regulatora mediów (KRRiT), że tylko jedna rozgłośnia w Polsce „pozwala na poznanie prawdy”, to policzek wymierzony w konstytucyjny pluralizm i w inteligencję własnych słuchaczy.
Strategia retoryczna wypowiedzi
- Bierze się legendarne hasło antykomunistycznego buntu przeciw cenzurze i przykleja dziennikarzom zadającym pytania o publiczne dotacje dla imperium w Toruniu.
- Tworzy się syndrom oblężonej twierdzy: kto nie słucha naszej stacji, ten błądzi w mroku i służy dyktaturze.
- Z prywatnego, profilowanego nadawcy religijnego robi się jedynego w 38-milionowym kraju depozytariusza prawdy obiektywnej.
Konfrontacja z faktami
- 01
Kisiel walczył z monopolem jednej partii na słowo drukowane; profesor Kawecki używa jego słów, by ustanowić monopol jednej radiostacji.
- 02
Były członek KRRiT, który z urzędu powinien stać na straży pluralizmu fal eteru, ogłasza wszystkie pozostałe media narzędziem ciemnoty.
- 03
To klasyczna ucieczka od dyskusji: zamiast odpowiedzieć na zarzuty dotyczące dotacji i powiązań politycznych, ogłasza się krytyków ciemniakami.
Zidentyfikowane błędy i chwyty erystyczne
Udokumentowane fakty
- Kisielewski protestował przeciwko aresztowaniom i cenzurze komunistycznej, a nie przeciwko pluralizmowi prasy.
- Polskie prawo prasowe i ustawa o RTV wykluczają przywilej jakiegokolwiek nadawcy do posiadania wyłączności na obiektywizm.
Źródła naukowe i dokumenty urzędowe
- Marzec 1968 w dokumentach IPN
Instytut Pamięci Narodowej
Frazę „dyktatura ciemniaków” Kisielewski skierował przeciw cenzurze PRL, nie przeciw krytykom prywatnego nadawcy.
- Ustawa o radiofonii i telewizji
ISAP / Sejm RP
Krajowy system mediów obejmuje wielu nadawców. Żadna rozgłośnia nie ma ustawowego monopolu na „prawdę o Polsce”.
Kontekst i intencja autora
Środowisko Radia Maryja ma prawo czuć się celem ataków politycznych i medialnych oponentów. Tyle że wolność słowa polega na prawie do polemiki, a nie na przypisywaniu sobie boskiego immunitetu i wyzywaniu oponentów słowami Kisiela.